Chłodne sierpniowe dni sprawiły, że zabrałam się za kupowane od wiosny stare meble. W trakcie malowania jest już biurko do sypialni, robię kolejne lustra, na swoją kolej czeka komódka, stół i krzesła.
Czekając na wyschnięcie kolejnej warstwy farby na remontowanym biurku odnowiłam stojak na noże oraz same noże, z uwagi na kiepski stan wyniesione jakiś czas temu na strych.
Wyglądały jak na poniższych zdjęciach. Pociemniałe od wilgoci trzonki, odrapany stojak, nic miłego dla oka:
Przy pomocy szlifierki i papieru ściernego wyczyściłam drewniane elementy:
Trzonki dodatkowo musiałam przetrzeć wełną stalową.
Lubię pracę z drewnem, a że wykonywałam ją na tarasie, z uwagi na schnące w garażu elementy biurka, była tym bardziej przyjemna.
Kolejnym etapem było olejowanie, Przy pomocy białej, bawełnianej szmatki dwukrotnie (przez dwa kolejne dni) obficie nanosiłam olej na wyczyszczone elementy:
Po naniesieniu oleju zostawiałam olejowany przedmiot na ok. 0,5 godz. a następnie białą bawełnianą szmatką ścierałam nadmiar oleju. Oto efekt:
Pozostało wymyć i naostrzyć ostrza noży i stojak ponownie stał się elementem ozdobnym. A co ważniejsze, po okresie deficytu porządnych noży w kuchni, wreszcie mam ich pełny zestaw pod ręką na blacie. Pracy niedużo, a co za komfort;)




















































