Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tapicerowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tapicerowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Krzesła zrobione na szaro


Do pokazywanego ostatnio na blogu biurka do sypialni potrzebowałam krzesło. Okazja trafiła się niedawno, gdy znalazłam na olx drewniany stół. Sprzedającemu śpieszyło mu się bo wyjeżdżał za granicę więc w cenie stołu dorzucił dwa krzesła. Kupione przeze mnie meble pochodząc z wystawek w Austrii.

Krzesła nie miały uszkodzeń, wystarczyło zeszlifować lakier. 

Planowałam, że będą białe z tapicerką w scenki rodzajowe lub kratkę w kolorze czerwonym. Lecz w tym momencie naszła mnie refleksja.. O kącik z biurkiem w sypialni prosił mój mąż i tak sobie pomyślałam, że zrobię ukłon w jego stronę i  do aranżacji wprowadzę pierwiastek męski;)

Krzesła pomalowałam zatem na szaro. 

Do matowej białej  farby Luxens dodałam nieco czarnego pigmentu starając się uzyskać odcień zbliżony do tego, który pojawia się miejscami na blacie biurka. Do malowania użyłam pędzla.

Po wyschnięciu farby dwukrotnie zawoskowałam i wypolerowałam szmatką.

Z tapicerką poszło jeszcze szybciej. Niedawno w second-handzie trafiłam na kupon nowej, porządnej grafitowej tkaniny, za całe 6,50:) 

i wykorzystałam ją teraz do obłożenia siedzisk. Nie zdejmowałam będącego w bardzo dobrym stanie zielonego materiału tylko go wyczyściłam. 
Naciągając materiał na nierównych bokach siedzisk cieszyłam się, że nie zdecydowałam się na kratkę;)


Pozostało przykręcić siedziska, przykleić filcowe  podkładki pod 
nogi i krzesła gotowe.




Tak wygląda krzesło przy biurko. Drugi, postawione w rogu sypialni, ja znam życie, będzie pełniło rolę lokaja;)






niedziela, 27 grudnia 2015

Stare krzesła w nowej, świątecznej odsłonie


W jednym z pierwszych postów pokazywałam odnowione przez mnie stare krzesła kupione za drobne w internecie. O ile starałam się wówczas dokładnie opisać jak wyglądał proces odnawiania ramy oraz wymiany tapicerki, o tyle nie byłam w stanie udokumentować mojej pracy zdjęciami gdyż bloga zaczęłam pisać nieco później. Do takich przedmiotów "sprzed bloga" należy też stara szafawielki drewniany stół kuchennykonsola przyściennastołek do wiatrołapumeble mojej nastolatki i jeszcze kilka innych. W tych przypadkach byłam w stanie pokazać stan "przed" jeśli posiadałam zdjęcia i oczywiście zdjęcia "po".
W dzisiejszym poście "otwieram" krzesła odnowione rok temu po to, by wymienić im tkaninę siedziska. Pokazuję je tym chętniej, że mój uproszczony sposób tapicerowania krzeseł ze sprężynami sprawdził się przez rok i nadal wygląda i działa jak nowy. Na opis wykonanej wówczas pracy zapraszam tutaj, natomiast teraz można zobaczyć tapicerkę "od środka".
Tym razem moja praca sprowadziła się wyłącznie do wymiany materiału na siedzisku.

Jak szybko zmienić materiał na siedzisku krzesła?

Tak wyglądała tapicerka przed zmianą:

Przy pomocy śrubokrętu podważyłam zszywki, a kombinerkami je wyciągnęłam co pozwoliło mi usunąć najpierw beżowy wigofil, osłaniający od spodu wnętrze siedziska, a następnie tym samym sposobem zdjęłam materiał siedziska.

Stara tkanina została wyprana i na okres zimowy schowana, a w jej miejsce położyłam nowy materiał - ten sam, z którego uszyłam zasłony (kto nie był, zapraszam tutaj). 

Tym razem najpierw przypięłam wigofil. Siedzisko od spodu wygląda mniej elegancko niż poprzednio, ale dzięki temu przy kolejnej wymianie materiału nie będę musiała go wypinać.
Nowy materiał docięłam na wymiar zostawiając zapas na podwinięcie pod spód krzesła w celu przymocowania go do siedziska oraz dodatkowy centymetr na obszycie. 
Poprzednim razem tkaniny nie obszyłam i po wypraniu wyglądała tak:
Jak widać marnie.. Mam nadzieję, że uda mi się ją uratować.

Przypinając tkaninę na siedzisko należy ją mocno napinać mocując ją na przemian (symetrycznie), np. zszywka z lewej, z prawej, od góry, od dołu itd. 


Z resztek tkaniny uszyłam podwiązki do zasłon, których wcześniej nie planowałam. Jednak skoro został materiał..

Z kolejnego skrawka uszyłam ściereczkę do koszyka z pieczywem.


Jeszcze tylko wianek na karniszu, jemioła pod sufitem i zimowa wersja kuchni gotowa :)

piątek, 13 lutego 2015

Nowe życie starych stołków


 Za kilka dni impreza urodzinowa córki a w domu brakuje krzeseł, żeby wszyscy mogli usiąść przy stole. Znacie to?
U nas miało braknąć dwóch więc zagospodarowałam taborety służące ostatnio za remontowe. Zobaczcie co zrobiłam ze zniszczonych stołków.

Takie albo podobne krzesła kojarzy chyba każdy:

.

Te dwa krzesła firmy Nowy Styl stały u nas w kuchni w bloku, następnie służyły jako stołki remontowe podczas budowy i właściwie nadal były używane przez męża, gdy trzeba było zamontować lampę itp. Niby zniszczone, ale stabilne więc szkoda było wyrzucać.

Odkręciłam siedzisko, wymyłam dokładnie tapicerkę, spodni materiał zdjęłam wyciągając zszywki przy pomocy śrubokręta i kombinerek. Nowy materiał miałam, kupiłam kiedyś w Ikea bo mi się spodobał i planowałam uszyć z niego ozdobne poszewki na poduszki do pokoju córki. Położyłam siedzisko na tkaninie i wycięłam kawałek na tyle duży, żeby objął siedzisko i żebym mogła podwinąć go pod spód w celu przymocowania zszywaczem tapicerskim.
Przymocowując materiał do spodu siedziska, zaczęłam od wszycia po jednej-dwóch zszywek z czterech stron, starając się dość mocno naciągać tkaninę. Gdy materiał był już wstępnie przymocowany, robiłam z materiału drobne zakładki na spodzie siedziska, tak żeby jak najmniej było je widać z boku i przymocowywałam zszywkami. I tak wokoło.



Pod spodem przymocowałam, również zszywkami, wigofil. Na szczęście pozostał mi z poprzednich prac tapicerskich. Wycinając koło, skorzystałam z wcześniej zdjętego, oryginalnego materiału, który zostawiłam na wzór.




Chromowane stelaże, po dokładnym oczyszczeniu, pomalowałam najpierw białą emalią, żeby zagruntować, następnie białą farbą w sprayu do metali, kolor jasny mat. Kładłam jedną warstwę farby w sprayu dziennie przez trzy dni. Na wyschnięcie zostawiałam 24 godziny.
Pozostało przykręcić siedziska do stelaży i mam stołki jak nowe:



Córki zachwycone, krzesełka już przejęły i postawiły przy swoich toaletkach. A ja jestem zadowolona bo mam dwa atrakcyjne awaryjne siedzenia. Za drobne :)

niedziela, 25 stycznia 2015

Przerabiam stołek do wiatrołapu


Robiąc wczoraj zdjęcia poduszek na stołku-pufie zorientowałam się, że nie opisałam jeszcze jak odnowiłam ten mebel.
Stołek zakupiłam na początku grudnia na olx za
130 zł. Za taki, który mi się w miarę podobał musiałabym zapłacić od 350 zł w górę więc postanowiłam kupić używany i odnowić we własnym zakresie

środa, 21 stycznia 2015

cd. Odnawiam stare krzesła ze sprężynami. Koszty




Poniżej obiecane zestawienie kosztów związanych z zakupem i odnowieniem krzeseł pokazanych tutaj: http://jagabunia.blogspot.com/2015/01/odnawiam-stare-krzesa-ze-sprezynami.html

Za komplet czterech krzeseł zapłaciłam 70 zł + przesyłkaktóra w tym przypadku była droższa niż meble (120 zł). Zatem koszt zakupu jednego krzesła wyniósł 47,50 zł.

Teraz materiały tapicerskie:
Pianka T30
Filc podkładowy biały
Owata meblową
Wigofil beżowy
Pas parciany (nie elastyczny)
Łączna cena: ok. 55 zł


Ilość zakupionych materiałów tapicerskich znacznie przekroczyła tą, która potrzebna była mi do zrobienia tapicerki krzeseł. Zostało tyle ile widać na pierwszym zdjęciu. Miałam jeszcze kilka pomysłów na ich wykorzystanie, nadal zresztą aktualnych, na razie jednak czekają na strychu.

Gruby bawełniany materiał w kolorze jasnobeżowym kupiłam w sklepie Ikea za niecałe 9 zł/mb (szerokość 1,4m) 

Narzędzia:
Zszywacz tapicerski i zszywki  tapicerski - ok. 40 zł 
Szlifierka myszka - ok. 70 zł

W przypadku jednorazowego wykorzystania te narzędzia stanowiłyby znaczny koszt w całości. Ja skorzystałam ze zszywacza dotychczas dwukrotnie, kolejny raz był przy okazji odnawiania stołka do wiatrołapu. Natomiast ze szlifierki korzystam często, właściwie przy każdym odnawianym meblu.

Ale ja po prostu chciałam mieć ten zszywacz, podobnie jak szlifierkę i maszynę do szycia. Taka moja fanaberia ;)