Translate

wtorek, 4 sierpnia 2015

Kuchnia z IKEA na wymiar


Wybór mebli do kuchni, choć zasadniczy w urządzaniu domu, był chyba jednym z najprostszych. Wiedziałam, jakie chcę, wahałam się jedynie pomiędzy frontami Stat (obecnie Kroktorp), a Bodbyn. Ostatecznie po rekomendacji pracownika sklepu stanęło na tych drugich, droższych, ale podobno znacznie wytrzymalszych bo więcej razy lakierowanych. Kolor - złamana biel. Blat musiał być dębowy, olejowany.

Zdecydowanie trudniej było z zaprojektowaniem ciągu kuchennego. Kuchnia jest długa i wąska, ma szerokie na 1 metr wejście z przedpokoju oraz jest otwarta na salon - poniżej widok od strony pokoju:

O ile na najszerszej ścianie kuchni mogłam poszaleć gdyż ma ona 5,5 m długości to z uwagi na wymiar ściany pod oknem (2,37m) miałam problem z dopasowaniem mebli. A zabrakło raptem 3 centymetrów do 2,4m, co pozwoliłoby na bezproblemowe ich ustawienie.
Wybrałam zatem takie szafki, których suma szerokości maksymalnie wypełniła węższą ścianę, przy czym szafka pod zlewozmywak była elementem stałym gdyż uparłam się, aby stał pod oknem i ta kwestia nie podlegała dyskusji ;) Wypełnienie pozostałej przestrzeni ułatwiło nam wąskie, a przy tym bardzo praktyczne cargo. Ostatnie wolne centymetry, niemożliwe do zagospodarowania zostały zasłonięte panelem wyciętym z ozdobnego panelu standardowo stosowanego do zasłonięcia boku ostatniej szafki w ciągu:

Podobnie rzecz miała się w przypadku szafek wiszących, tutaj również wykorzystaliśmy kawałek panelu do zasłonięcia wolnej przestrzeni pomiędzy szafką, a ścianą oraz między szafkami.


Kolejnym problemem był postawiony przy dłuższej ścianie pion wentylacyjny. Opcje były trzy - burzymy go, chowamy lub eksponujemy np. przy pomocy płytek ciętych ze starej poniemieckiej cegły. Zdecydowaliśmy się na jego częściową zabudowę oraz przedłużenie blatu - uznałam, że przy płycie kuchennej to rozwiązanie będzie prostsze do utrzymania w czystości niż cegła. Szafki musiały być w tym miejscu płytsze od standardowych, wykonane zatem zostały przez mojego męża z wyciętych na wymiar płyt, w Ikea kupiliśmy jedynie fronty.

W kilku miejscach docinany był na wymiar również blat. I dodatkowo kilkakrotnie przez nas olejowany, żeby mieć pewność, że będzie dobrze zabezpieczony przed wilgocią, zwłaszcza w okolicy zlewu. Blat został położony również pod oknem, tam gdzie zazwyczaj jest parapet. Dzięki wyższej niż standardowa wysokości szafek ikeowskich udało się położyć blat pod oknem na tym samym poziomie co blaty robocze.

Jak widzicie, nie bez kozery w tytule pojawiła się informacja, że kuchnia jest na wymiar.
W planowaniu nieoceniony okazał się dla mnie program do projektowania, który można pobrać ze strony Ikea. Początkowo irytujący w obsłudze, po wielokrotnym przestawianiu wszystkich elementów wyposażenia był już dla mnie dziecinnie prosty. Mimo wszystko wiele czasu zabrało mi wymyślenie, jak poustawiać te wszystkie szafki aby było ergonomicznie i tak jak mi się podoba, a jeszcze więcej mojemu mężowi i jego bratu na ustawieniu wszystkiego tak, jak to sobie wymyśliłam. 

Niełatwe było też przewiezienie mebli, gdyż do najbliższego sklepu mamy ponad 100 km, a gabaryty są spore. Kupowaliśmy etapami, najpierw szafki, które skręcałam ja, później fronty, blaty, sprzęt kuchenny i pozostałe akcesoria, których ustawieniem zajęli się już mąż i szwagier. Łącznie było kilka wyjazdów i dwa miesiące montażu gdyż równolegle wykonywaliśmy inne prace. Był to proces długotrwały, na szczęście nie mieszkaliśmy jeszcze więc nie było to uciążliwe. Miało też swoje dobre strony - nie musiałam wszystkich decyzji podejmować od razu. A dzięki montażowi we własnym zakresie koszt zabudowy kuchni zamknął się w rozsądnej kwocie. 





W dzisiejszym poście starałam się opisać, jak poradziliśmy sobie z dopasowaniem mebli do nietypowego wymiaru kuchni. Już teraz zapraszam na ciąg dalszy. W kolejnych postach napiszę jakie dylematy pojawiały się przy planowaniu i urządzaniu kuchni oraz pokażę jak nadawaliśmy surowej kuchni indywidualnego charakteru, aby stała się tą jedyną, niepowtarzalną. Naszą :)

79 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Ci się podoba :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Super sobie poradziłaś z projektem kuchni na wymiar. Blat z parapetem świetnie wygląda.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przy okazji taki poszerzony blat w tym miejscu okazał się niezwykle praktyczny. Serdeczności :)

      Usuń
  3. Śliczna kuchnia: ) Ja też już swobodnie poruszam się w programie Ikea ;) Mam pytanie czy mogłaś liczyć na pomoc pracowników Ikea? Bo jest kilka rzeczy ktorych w programie nie da się zrobić i liczę że na miejscu ktoś mi pomoże: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie, ale zakładam, że podobnie jest w każdym ich sklepie, w dziale kuchni jest kilka stanowisk z komputerami gdzie możesz się zalogować i wraz z pracownikiem z obsługi działu stworzyć projekt lub otworzyć i skorygować projekt przygotowany samodzielnie w domu. Pracownicy mają wiele cierpliwości i poświęcają tyle czasu ile potrzeba :) Gdy projekt będzie skończony, na jego podstawie dostaniesz listę zakupów, na której oprócz nazwy i ilości towarów wskazane jest miejsce na magazynie, z którego (poza kilkoma wyjątkami) sama pobierasz towar, a potem na podstawie tej samej listy pani przy kasie po łącznej kwocie weryfikuje czy wzięłaś to co należy. Naprawdę chylę czoła jak dobrze jest to zorganizowane. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. No własnie byłam przekonana że tak to działa, aż do ostatniej wizyty w Ikea Katowice gdzie kilka miesięcy wcześniej widziałam cały sztab pracowników stojących przy klientach i komputerach, a teraz był jeden pan który powiedział i ze tu są komputery i żebym sobie projektowała i ze to samo mogę sobie zrobić w domu... Trochę mnie zaskoczył ale już sobie zaprojektowałam, choć nie umiem ustawić sobie wiszących szafek poziomo jedna na drugiej ale dzięki Tobie wiem że moje oczekiwania były adekwatne do mozliwości pracowników Ikei ;) Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  4. Lubię tą kuchnię z Ikei :) Sama gdybym drugi raz miała wybierać - wybrałabym właśnie ją :) Jednak zdecydowaliśmy się na kuchnie robioną przez stolarza na indywidualny projekt - kolorystyka też całkiem inna :) Mamy podobne rozwianie z blatem i parapetem - tworzą całość i wygląda to mega super :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też jest ta wymarzona :) Uściski! :)

      Usuń
  6. Gratuluję, stworzyłaś piękną i funkcjonalną kuchnię.
    Miłego dnia, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :-) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  7. Ależ cudnie. Śliczna kuchnię stworzyłaś. Pięknie wyglądają te białe mebelki, w połączeniu z drewnianym blatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam połączenie bieli z naturalnym drewnem. Tchnie spokojem :)

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba Twoja kuchnia, najbardziej blat pod oknem i kafelki, chociaż w całości jest świetna. W przyszłości bardzo chciałabym jeszcze jakąś urządzić właśnie w tym stylu.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kafelki podobały mi się ogromnie gdy je kupowałam. Podobają mi się nadal, ale teraz mam wrażenie, że widzę je wszędzie ;) Pozdrawiam Cię gorąco!

      Usuń
  9. Świetna kuchnia. Uwielbiam te płytki! Blat fajnie połączony z parapetem.. Bardzo w moim klimacie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, też lubię te płytki, tak bardzo, że dałam je również do łazienki :D Pozdrawiam!

      Usuń
  10. No bardzo ładna kuchnia. I ile pracy w nią włożyliście, to jest dopiero satysfakcja :)
    My zdecydowaliśmy się jednak na pomoc stolarza. Takie rzeczy są jednak poza naszym zasięgiem i czasem. Wiele rzeczy było tez zmieniane w trakcie remontu i sama jestem zaskoczona tym co nam wyszło :P.
    A mam pytanie z innej beczki. Piszesz o olejowaniu blatu. Możesz mi podpowiedzieć kiedy trzeba to zrobić? Czy to chodzi o rodzaj blatu (materiał) czy ogólnie? będę zobowiązana...Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracy mnóstwo, codziennie po pracy do późnego wieczora. Drugi raz bym się zastanowiła :D Ale oszczędność dzięki temu niebagatelna. I tak jak piszesz, satysfakcja jest :)
      Gosiu, olejem zabezpieczamy drewno (nielakierowane). Pierwszy raz trzykrotnie przed pierwszym użyciem, następnie należy powtórzyć za pół roku, później można rzadziej. My olejowaliśmy także blat stołu, schody oraz podłogę w salonie. Pozwól, że odeślę Cię do mojego posta o olejowaniu podłogi, znajdziesz tam dokładne informacje jak to robić. Różnica jest taka, że w przypadku blatów, desek do krojenia itp. należy użyć oleju dopuszczonego do kontaktu z żywnością. Polecam ten sposób impregnacji, sprawdza się wyśmienicie :)
      Link: http://jagabunia.blogspot.com/2015/03/jak-olejowac-debowa-podoge-dlaczego.html

      Usuń
    2. Uspokoiłaś mnie...nie mam drewnianego blatu, choć na taki wygląda :)
      Ale zawsze mnie to olejowanie zastanawiało. dziękuje, że zaspokoiłaś moją ciekawość..pzdr serdecznie Gosia

      Usuń
  11. Piękna kuchnia:-) Podziwiam za wkład własnej pracy w montaż! My poszliśmy na łatwiznę, ale kuchnię kupowaliśmy w 2007 roku i akurat trafiliśmy na promocję i otrzymaliśmy transport oraz montaż za 1 zł. Czytając Twojego posta uzmysłowiłam sobie jakie szczęście mieliśmy ponieważ biorąc pod uwagę umiejętności mojego męża nie wyobrażam sobie samodzielnego montażu kuchni!! Tak więc chylę czoła:-)
    A jeśli chodzi o olejowanie blatów to ja robię to raz na pół roku. Z każdym olejowaniem są jakby ciemniejsze i wyglądają piękniej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliście dużo szczęścia! Zarówno transport jak i montaż był mozolny, ale grunt, że kuchnia stoi :)
      Odnośnie olejowania to ja jestem orędowniczką tego typu impregnacji. Uwielbiam drewno i też zauważam, że olej wzmacnia jego walory.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam! :)

      Usuń
  12. Pięknie-nasze klimaty:) mam pytanko gdzie dostanę taką tablicę kredową w ramie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :) Na allegro kupiłam ramę z dyktą (jak pod lustro), następnie dyktę pomalowałam farbą tablicową. Zapraszam do posta na ten temat: https://www.blogger.com/blogger.g?blogID=3453224429754805429#allposts

      Usuń
  13. Witam, bardzo łądna kuchnia :) Chciałam tylko zapytac o ten blat, na zdj wyglada jakby to był dwa inne blaty, tak jest czy mi się wydaje? Chodzi o blat na ścianie z okna i blat po lewej stronie jak się patrzy na kuchnie. Chciałam też zapytać te blaty to z ikei?wiem ze maja blaty na 63cm chyba jakś a Pani ma taki duzy pod oknem, też tak włansie chcemy zrobić ale nie wiem co z tym blatem czy idzie w dziei zamówić większy ten blat? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :) Ten kawałek blatu po oknem został zamówiony u stolarza i zaolejowany przez nas. Najprościej mówiąc jest to dębowy parapet (klejonka), który jest na tym samym poziomie co ikeowski blat na meblach kuchennych. Połączenie pomiędzy nim, a blatem zostało uszczelnione silikonem podobnie jak w miejscach łączenia odcinków blatów. Tak było dużo prościej i taniej niż kupować cały blat w Ikei i wycinać niewielki kawałek. My zamówiliśmy ten parapet u stolarza, który akurat wykonywał u nas schody i przy okazji wymierzył i dopasował go do przestrzeni pod oknem. Pozostałe blaty są z Ikei, jeśli wydają się szersze to tylko złudzenie. Pozdrawiam i jeśli jeszcze coś nie jest jasne to proszę pytać :)

      Usuń
  14. Witam, osttani komenatrz chyba mi zniknał :( B.ładna kuchnia i chciałam zapytać o blat czy też jest z ikei?Wiem ze blaty mają chyba jakoś na 63cm a Pani ma większy pod oknem na wymiar...ale to w ikei tak robią? Też chcemy dac większy blat na wyspę i pod oknem tylko nie wiem co z blatem wtedy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz nie zniknął :) Jak odpisałam wyżej, nie mamy szerszego blatu, tylko parapet po oknem na tym samym poziomie.
      Na wyspę, jeśli nie uda się kupić w Ikei blatu o wystarczającej szerokości, zawsze można zamówić u stolarza - olejowany lub zaolejować samemu. Żeby kolor blatu ze stolarni był do złudzenia podobny do koloru blatu ikeowskiego może warto kupić olej w Ikei? Chociaż my mieliśmy olej innej firmy, a kolor jak widać też jest prawie taki sam. Pozdrawiam

      Usuń
  15. Dziękuje za odpowiedź :) czyli dobrze mi się wydawało że to dwa inne blaty. Dobry pomysł żeby kupić olej w Ikei, na to nie wpadłam, trzeba będzie coś pomyśleć :-) jeszcze raz dziękuję za pomysł :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna kuchnia!!! mam pytanie techniczne - w jaki sposób zabezpieczyłaś blat podczas kładzenia płytek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Blatu nie zabezpieczałam gdyż położony został już po ułożeniu płytek. Byłam zdziwiona, ale nasz glazurnik powiedział, że "tak się teraz robi". Pomiędzy szafkami dolnymi a pasem płytek glazurnik zostawił miejsce minimalnie szersze od grubości blatu, dzięki czemu finalnie blat można było dosunąć bezpośrednio do ściany. Niewielka szpara pomiędzy blatem a dolną krawędzią płytek została wypełniona bezbarwnym silikonem.
      Dzięki temu, że płytki zaczynają się nad blatem, tył szafki i blat równo przylegają do ściany. Widać to wyraźnie na zdjęciach bok u szafki z postawionym obok stołeczkiem.

      Usuń
  17. Jak zabezpieczyłaś blaty przed położeniem płytek?

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowna kuchnia, o takiej właśnie marze...mam pytanie na jakie są położone płytki na ścianie i podłodze? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podłodze mamy płytki Storm krem gres szkliwiony półpoler 59,7x59,7, producent: Ceramika Gres. Na ścianie Biselado Blanco Brillo 10x20, producent: APE Ceramica. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w tworzeniu wymarzonej kuchni:)

      Usuń
  19. Bardzo piękna kuchnia! Akurat trafiłem na tego posta w trakcie tworzenia własnej kuchni. Podobnie wybrałem fronty Bodbyn krem ale z czarnymi uchwytami oraz blat z litego drewna. I tutaj mam pytanie odnośnie blatu - jak zrobiliście łączenie "L"? Czy były mocowane śruby "spinające" czy tylko pod szafkami blat został dokręcony wkrętami? Otwór na zlew/ płytę można wyrzynarką samemu wyciąć? A drugie pytanie o panele maskujące - korzystaliście z pomocy stolarza w docinaniu? Na instrukcjach ikeowskich pokazują piłkę która tnie laminat zabezpieczony taśmą - ale mam obawy że odpryśnie. Później takie docięte elementy maskujące montowaliście na kątownikach? Chyba dużo pytań ale robię kuchnię w podobnym stylu i widzę że bardzo ładnie sobie poradziliście ze wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi słyszeć, że podoba się Panu wykonanie. Kosztowało ono dużo pracy:)
      Blat: w miejscu łączenia blatów mąż podłożył od dołu blaszki i wkręcił śruby, żeby blaty idealnie do siebie przylegały. Następnie łączenie zostało uszczelnione bezbarwnym silikonem. Po roku użytkowania blaty nadal ściśle przylegają, nie rozjechały się ani w pionie ani w poziomie.
      Otwór na zlew mąż sam wyciął wyrzynarką w warunkach domowych. Natomiast w celu docięcia samego blatu (na długości) wywiózł go do firmy wykonującej tego typu usługi gdyż obawiał się, że może go wyszczerbić (nasz blat ie jest lity tylko pokryty fornirem dębowym).
      Panele maskujące: nie korzystaliśmy z pomocy stolarza, docinane były w domu - warto skorzystać z piły stolikowej, musi być b.ostra (rada męża;). Panele na bocznych ściankach szafek montowane były za pomocą wkrętów zgodnie z instrukcją. Kawałki paneli między szafkami, montowane w celu uzupełnienia wolnej przestrzeni, mocowane były przy pomocy kątowników.
      Mam nadzieję, że pomogłam. Jeśli potrzebne będą dodatkowe informację, proszę pytać:) Pozdrawiam i życzę powodzenia!

      Usuń
  20. Witam, piękna kuchnia, mam pytanie w jakiej kwocie udalo sie zakupić te meble?, mam podobny metraż kuchni i tez chcę kupić mele z frontami bodbyn. chidzi mi o cenę z blatem. Dziękuję za odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, proszę o kontakt przez formularz kontaktowy z prawej strony posta lub pozostawienie tutaj swojego adresu e-mail abym mogła przesłać informacje. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Bardzo proszę o napisanie jaka kwota wyszła za tak piękna kuchnie i czy meble dobrze się sprawują? gulaszuk@interia.pl Dziękuje

      Usuń
    3. Wysłałam informację. Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. DZiękuję za odpowiedz, mój adres e-mail to havana1986@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam informację na maila. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. Witam. Własnie zamówiłam kuchnię z ikei z tymi frontami. Mam jednak dylemat związany z kolorem płytek. Czy Twoje sa w kolorze złamanej bieli czy czystej bieli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytki ścienne są czysto białe, podłogowe to jasny beż. Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Dzień dobry, mam pytanie, czy blat jest oryginalny z ikei? czy robiony na zamówienie? Mam kupioną identyczną kuchnię, rozwiązanie ze zlewozmywakiem tez pod oknem praktycznie identyczne. Nie kupowałam blatu bo nie chcę mieć łączonego na długości, ale co z głębokością przy oknie? standardowy blat ma 60cm, z ikei 63.... Jak Ty to rozwiązałaś?
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, blat jest z Ikei (Karlby), natomiast część pod oknem to "parapet" zamówiony u stolarza na wymiar (dąb, klejonka) - kupiony surowy i zaolejowany przez nas. Do złudzenia przypomina blat ikeowski, trzeba wiedzieć by zorientować się, że zestawiono różne produkty. Pozdrawiam, Barbara

      Usuń
  24. Cudowna Kuchnia! Też właśnie planuję kuchnię z ikei, czy masz jakieś wskazówki jak to tego się zabrać? Jestem ograniczona dyspozycyjnością bo jeszcze nie ma mnie w Polsce ale chce już urządzać kuchnię na przyjazd :) mam super przyszłych teściów do pomocy więc myślę, że damy rade. Jak sama projektowałaś to miałaś może jakieś "kwiatki" przed którymi najlepiej się wystrzegać? Na pewno wiesz jak dobrze zwymiarować kuchnię hah - ja mam ten problem, że mieszkanie w cudownej kamienicy na starówce nie ma prostych ścian :( ale ma kształt podobny do Twojej. Chciałabym jak najwięcej załatwić przy pierwszej wizycie w ikei, co jeszcze jest dobrze wiedzieć na rozmowę ze sprzedawcą? Wielkie dzięki z góry.
    Pozdrawiam :)
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, przede wszystkim zapoznaj się z programem do projektowania, który znajdziesz stronie Ikei. Na początku, przynajmniej ja, musiałam się trochę nagimnastykować, żeby nauczyć się ustawiać meble i sprzęty, ale potem już poszło, dlatego warto poświęcić na to trochę czasu:) Znajdź inspirację zabudowy w internecie zbliżoną do Twoich wymagań - na początek, a potem, w trakcie projektowania, dopasuj ją do swoich potrzeb. Ważne, żebyś zaplanowała też wnętrza szafek tak jak realnie będą Ci potrzebne - ile szuflad, półek, karuzel (idealne rozwiązanie do przechowywania garnków, polecam). Jeśli chodzi o wymiarowanie to w przypadku krzywych ścian bierz krótsze wymiary, różnice zniwelujesz za pomocą paneli, takich, których użyłam do zasłonięcia wolnej przestrzeni pomiędzy szafkami. Gdy będziesz miała pierwszy projekt (a może kilka?) będziesz gotowa konsultację w sklepie, żeby go dopracować.
      Jeśli chodzi o "niespodzianki" to polecam mój post http://jagabunia.blogspot.com/2015/08/dylematy-przy-projektowaniu-zabudowy.html Dotyczył on właśnie pojawiających się wątpliwości.
      Jeśli mimo tego będziesz miała pytania, to proszę pisz, postaram się pomóc w miarę możliwości. Powodzenia, takie projektowanie to fajna sprawa:) Pozdrawiam, Barbara
      ps. W kamienicy, w przeciwieństwie do mnie, możesz zaszaleć z wysokością zabudowy kuchennej:)

      Usuń
  25. Kuchnia z IKEA to znakomity wybór, rozmieszczenie szafek też w porządku. Nie gra tu natomiast ultranowoczesna forma piekarnika (a przecież jest mnóstwo stylizowanych, nawet IKEA taki ma), no i taka stylizacja na takim metrażu wygląda nieco karykaturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Piekarniki stylizowane są i owszem, ale ceny są bardzo wysokie. Ten, który dostępny był w Ikea był w cenie akceptowalnej, ale w środku tak mały, że z punktu widzenia użyteczności dla nas nie do zaakceptowania. A w przypadku urządzeń AGD wygląd owszem ma dla mnie znaczenie, ale nie jest priorytetem. Dlatego zdecydowaliśmy się na piekarnik bardzo pojemny i z potrzebnymi mi funkcjami, który ponadto, w mojej ocenie, gra jak najbardziej z płytą kuchenną i zlewozmywakiem. Zresztą jak widać po tych sprzętach nie chodzi mi o uzyskanie rustykalnego stylu w kuchni, zdecydowanie wolę eklektyzm. A to już kwestia indywidualnych upodobań.
      Do drugiej części komentarza się nie odniosę gdyż jest dla mnie enigmatyczny. Po pierwsze nie wiem, o którą stylizację chodzi, po drugie niezrozumiała jest dla mnie uwaga dot. metrażu - na "takim" tzn. tak małym czy tak dużym. Obecna kuchnia jest w mojej ocenie dość duża (3 razy większa od mojej poprzedniej), a wielkość potęguje otwarcie jej na dwóch ścianach, ale nie jest ogromna bo mam świadomość, że są kuchnie dużo większe. Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Anonimowy z 9 maja pokaż proszę swoją kuchnie z chęcią popatrzę na twoje dzieło ..........Jaga Bunia jestem zachwycona twoją kuchnią uważam że wszystko jest wprost idealne jestem właśnie na etapie szukania inspiracji do własnej kuchni no i bardzo mnie zainspirowałaś i zmotywowałaś pozdrawiam i powodzenia w tworzeniu równie pięknych i praktycznych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Planowanie i urządzanie własnej kuchni to świetna sprawa, niełatwa, ale można w tym znaleźć sporo przyjemności. Miło mi, że Cię zainspirowałam i, mam nadzieję, nieco ułatwiłam zadanie. Zapraszam Cię też na post o dylematach, na które natknęłam się projektując kuchnię, może znajdziesz jakieś podpowiedzi.
      Powodzenia w realizacji! Pozdrawiam, Barbara

      Usuń
  27. Nie wiedziałam, że idea też ma na wymiar meble.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajnie urządziliście kuchnie! Ja rówez mam bobdyna ale zdecydwałam się na czarne muszelkowe uchwyty. W weekend pierwsza odłona mojej kuchni. Fajnie było pooglądać jak można wszystko inaczej powymyślac. buźka

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj ponownie. Przy tym poście mam również pytanie :) Jaką farbę wybrałaś na ścianę? Jaki to kolor i firma? Przyznam, że mam już zamówioną tą samą kuchnie z takim blatem i również płytki będą białe, jedynie cały czas mam dylemat co do koloru ścian. Ten Twój wydaje mi się całkiem dobrze dobrany :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:) Kuchnię pomalowaliśmy farbą Magnat, ceramiczną, kolor "Szlachetny kryształ". Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Ja też będę miała meble Bodbyn kremowe ale ściany pomalowałam farbą beckers kolor flamingo /wybielony róż/ i bardzo ładnie to wygląda. Płytki na ścianach sielskie Paradyż Rodari czyli przydymione białe oraz w kwiatki czerwone i niebieskie. Będzie super

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale pięknie wygląda :D No jestem zaskoczona, nie wiedziałam, że z ikei można tyle wykrzesać :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam

    Kuchnia bardzo ładna. Właśnie urządzam swoją w podobnym stylu. Proszę o informację na temat stołu i krzeseł, gdzie takie można kupić.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję:) Stół zrobiliśmy sami, zapraszam na post: http://jagabunia.blogspot.com/2015/01/najwazniejszy-jest-sto-to-jaki-ma-byc.html
    Krzesła kupiłam na olx i odnowiłam: http://jagabunia.blogspot.com/2015/12/stare-krzesa-w-nowej-swiatecznej-odsonie.html
    http://jagabunia.blogspot.com/2015/01/odnawiam-stare-krzesa-ze-sprezynami.html
    http://jagabunia.blogspot.com/2015/01/odnawiam-stare-krzesa-ze-sprezynami-cd.html
    Polecam takie rozwiązanie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam, Bardzo ładna kuchnia :) wybraliśmy z żoną bardzo podobny blat... Mam pytanie o łączenie blatu jakie zastosowaliście. Zachowaliście oryginalne krawędzie czy minimalnie je docięliście i połączyliście specjalnymi śrubami do łączenia blatów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:)
      Łączenie blatów u nas występuje wyłącznie prostopadłe - blaty z lewej i z prawej strony
      dostawione zostały do blatu pod oknem. Zarówno blat lewy jak i prawy był docinany (z konieczności - cały blat byłby za długi) i tym samym zostały one połączone z prostopadłym blatem dociętymi końcami, a oryginalne krawędzie zostały zwrócone na zewnątrz. Poza dokręceniem blatów do szafek wg instrukcji producenta, dla sztywności konstrukcji, od spodu blaty zostały połączone (skręcone) płaskownikami z otworami. Dodatkowo od góry uszczelniliśmy łączenia blatów bezbarwnym silikonem by nie podchodziła woda/wilgoć i nie wypaczyła blatu.

      Usuń
  35. Witaj,
    wspaniały wystrój, naprawdę kuchnia wygląda bardzo klimatycznie i przyjemnie. Bardzo lubię właśnie takie domowe, przytulne klimaty. My właśnie doczekaliśmy się naszego, własnego kąta i jeśli chodzi o meble to zrobiliśmy praktycznie całą kuchnie na zamówienie Wrocław na szczęście jest pełen firm oferujących takie usługi dlatego udało nam się do zrobić bardzo fachowo i całkiem nie drogo. Projektowaliśmy mieszkanie sami i żałuję że nie trafiłam na Twojego bloga wcześniej, z pewnością zainspirowała bym się Twoimi wieloma propozycjami. Na szczęście nie ukończyliśmy jeszcze ogrodu, dlatego zabieram się do czytania Twoich wpisów na temat ogrodów! :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że podoba Ci się kuchnia:) Z ogrodem wystartowałam w tym roku, w tym roku postawiliśmy też domek ogrodnika i pergolę na tarasie, cały czas jeszcze dosadzam rośliny. Ale oczywiście na posty zapraszam:) Pozdrawiam!

      Usuń
  36. W jaki sposób przytwierdziliście blat maskujący do ściany, tam gdzie zasłanialiście pustą przestrzeń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie w Nowym Roku:)
      Blat na całej długości położony jest na szafkach. Przymocowany jest do szafek, a do ścian jedynie dosunięty. Jeśli coś jeszcze jest niejasne, proszę o kontakt. Pozdrawiam:)

      Usuń
  37. Z tego, co się orientuje, takie meble wcale nie są teraz takie tanie. Może się je używało kilkadziesiąt lat temu, ale przynajmniej były trwałe i ładnie wyglądały.

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam serdecznie, właśnie kupuję meble kuchenne w IKEA i też mam blat pod oknem. W jaki sposób sztukowaliście i montowaliście blat właśnie pod oknem? Czy bardzo widać że jest sztukowany, są jakieś szpary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meble są na nóżkach, dzięki czemu jest możliwość regulacji wysokości mebli. Ustawiliśmy je tak, by wysokość blatu na meblach zrównała się z parapetem okiennym i dosunęliśmy je "na zero" do parapetu. Dębowy parapet (nie jest to kawałek blatu) wykonał i zamontował nam "przy okazji" wykonawca schodów, robił to na miejscu i miał możliwość idealnego dopasowania. Miejsce łączenia blatu i parapetu zabezpieczone jest silikonem bezbarwnym i jest mało widoczne (takie samo jak w miejscach łączenia blatów) i zupełnie nie rzuca się w oczy. Nie ma szpar. Parapet został zaolejowany tym samym olejem co blat dzięki czemu nie ma też różnicy w wybarwieniu. Pozdrawiam:)

      Usuń
  39. Kuchnia- marzenie... Właśnie też jestem na etapie wyboru mebli i jeśli jest możliwość prosiłabym o przesłanie na maila informacji w jakiej kwocie udało się Pani zakupić meble... Mam wrażenie, że są one bardzo drogie... syl.jasinska@gmail.com Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam maila. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  40. Bardzo fajnie zagospodarowane miejsce :)

    OdpowiedzUsuń