Translate

niedziela, 22 lutego 2015

Zasłony spoczywające na podłodze


Kupiłam wreszcie zasłony do sypialni bo mąż denerwował się, że nie można zasłonić okien. Wprawdzie przed nami jeszcze nikt nie mieszka, ale na wiosnę już będziemy mieć sąsiadów z przodu domu.
Ponieważ firanki wymyśliłam sobie długie, leżące na podłodze to musiałam pójść za ciosem i zasłony także powiesić dłuższe. Kupiłam gotowe, 3-metrowe i skróciłam tak, aby na podłodze leżały podobnie jak firanki - czyli do długości mierzonej od karnisza do podłogi dołożyłam jeszcze 20 cm plus 5 na podwinięcie (najpierw podwinęłam ok. 1,5 cm, żeby schować uciętą krawędź, potem 3 cm, żeby ładnie zakończyć firankę).
Zastanawiam się, jak takie długie zasłony sprawdzą się w praktyce. W salonie, skąd mamy wyjście na ogród, raczej nie odważyłabym się, a już z pewnością nie zdecydowałabym się na białe, ale w sypialni być może nie będzie tak źle.
Muszę jeszcze dokupić haczyki do podwiązek, o których zupełnie zapomniałam. Na ten moment zasłony wyglądają tak:


Przy okazji okazało się, że potrafię całkiem prosto szyć na maszynie. Szycie firanek szło mi zdecydowanie oporniej. Wygląda na to, że naukę szycia zaczęłam od trudniejszego materiału. Dobrze się składa bo nadal nie mam załon w salonie, a tam będzie ich sześć..

5 komentarzy:

  1. Hehe witam bliźniaka mojego okna w sypialni! :) Ja przez chwilę miałam też te firanki i zasłony takie dłuższe, ale ciachnęłam na równo z podłogą, bo strasznie się to brudziło niestety :/ Chyba, że jesteś z tych, co biegają ciągle z odkurzaczem - wtedy możesz być spokojna! :)

    A z resztek tego co obcięłam z zasłon, uszyłam poduchy :)

    Widzę, że ten zestaw z Ikei... niezmiennie dobry w każdym domu! U mnie to wyszło tak:

    http://prettyplacelittlespace.blogspot.com/2015/02/ozkowe-sekrety.html


    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie u mnie :) Nie biegam ciągle z odkurzaczem, ale zasłony i firanki są w takim miejscu, że wydawałoby, że brudzić szybko się nie będą bo choć przy wyjściu na balkon to akurat z tego balkonu (od frontu) nie korzystamy zbytnio. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że codzienne zasłanianie ich i odsłanianie już pozostawiło swój ślad i obawiam się, że też będę musiała je skrócić. Na razie czekam, aż zrobią nam elewację (już zaczęli) bo i tak będę musiała wyprać zasłony i firanki i wówczas pomyślę co dalej. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. podobaja mi się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też się bardzo podobają takie spoczywające zasłony na podłodze. U siebie w pokoju też takie właśnie mam! Dają świetny efekt, czekam na kolejne wpisy i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń