Translate

niedziela, 25 stycznia 2015

Przerabiam stołek do wiatrołapu


Robiąc wczoraj zdjęcia poduszek na stołku-pufie zorientowałam się, że nie opisałam jeszcze jak odnowiłam ten mebel.
Stołek zakupiłam na początku grudnia na olx za
130 zł. Za taki, który mi się w miarę podobał musiałabym zapłacić od 350 zł w górę więc postanowiłam kupić używany i odnowić we własnym zakresie
. Ostatecznie kupiłam według opisu nowy, natomiast po dostawie okazało się, że z tą nowością to chyba nie do końca było tak jak napisano. Ale umówmy się, że był nowy bo w żadnym razie zniszczony nie był, a i tak z założenia miał być przemalowany i obity nowym materiałem więc jego stan nie robił mi wielkiej różnicy.
Po zakupie stołek wyglądał tak:


Do przerobienia mebla potrzebny był mu jedynie zszywacz tapicerski, materiał i farba. Zszywacz zakupiłam przy okazji odnawiania krzeseł. Został mi materiał, który użyłam do ich tapicerowania i postanowiłam skorzystać z niego też w tym przypadku. Nie kupowałam też farby, użyłam tej, którą malowałam szafę i konsolę.
Odkręciłam siedzisko i położyłam je na przygotowanym materiale, żeby zaznaczyć kształt do wycięcia. Dodałam tyle materiału, żeby móc obłożyć także boki siedziska i móc zawinąć materiał pod spód. Przymocowując nowy materiał zszywkami zaczęłam od przeciwległych ścian, naciągając mocno materiał. Po wpięciu kilku zszywek z każdej strony, zrobiłam to samo na dwóch pozostałych bokach. Następnie uzupełniłam zszywki na wszystkich bokach zmierzając do rogów, ale nie do końca gdyż na wierzchołkach trzeba podwinąć materiał i musi na to być miejsce.
  
Nogi mebla jedynie zmatowiłam papierem ściernym. Pomalowałam je farbą jednowarstwową jak zwykle dwukrotnie (dzień po dniu) i efekt osiągnęłam zasadniczo taki jak chciałam.

Nakleiłam białe podkładki filcowe pod nogami, przykręciłam siedzisko i stołek gotowy do wstawienia.
Po miesiącu mieszkania w domu i korzystania z tego mebelka mogę stwierdzić, że to bardzo fajny pomysł. Wszyscy, także dzieci korzystają z niego przy zakładaniu i zdejmowaniu butów. Zwłaszcza w zimie gdy chodzimy w kozakach, a my także notorycznie w kaloszach, bardzo się przydaje.

Polecam to rozwiązanie :)





3 komentarze:

  1. Ale cudo, uwielbiam takie toczone nóżki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli Ty też jesteś tapicerem, świetna przemiana. Satysfakcja ogromna.
    Serdeczności.:)

    OdpowiedzUsuń