Translate

wtorek, 12 kwietnia 2016

Podpory pod różę pnącą i powojnik


Posadziłam moje pierwsze kwiaty w ogródku za domem! 
Jednak zanim to nastąpiło, musiałam przygotować podpory pod rośliny pnące, które zaplanowałam na rabacie przy ogrodzeniu. Ogrodzenie jest wspólne z sąsiadami i nie chcę by rośliny przechodziły na ich stronę. Skorzystałam z częściowo gotowych elementów, co znacznie przyspieszyło przygotowanie podpór.

Poniżej zapraszam na opis prac krok po kroku:

Zaopatrzyłam się w dwie kratki o wymiarach 38x180 i 90x180 cm oraz cztery kantówki: 2,5x3 i 3x4 cm, długość 2,5 m:



 Kantówki z surowego drewna zaimpregnowałam i trzykrotnie pomalowałam, kratki były już zaimpregnowane więc wystarczyło je pomalować (również 3 razy). Do malowania użyłam lakierobejcy w tym samym kolorze co pergole ogrodzeniowe, na tle których postawione zostaną podpory.



Boki kratki przybiłam do kantówek gwoździkami uważając by nie uszkodzić delikatnych listewek kratki. Przybijałam dość gęsto by wzmocnić niepewną konstrukcję kratki - były bardzo tanie, co niestety znalazło odzwierciedlenie w jakości.


Wykopałam głębokie dołki, w których miały zostać ustawione kratki. Ziemia jest u nas gliniasta więc gdy nie dałam rady kopać głębiej, ręczną piłą skróciłam pionowe listwy o 20 cm. Ich dolne części, które miały zostać zakopane włożyłam w mocne worki i szczelnie owinęłam taśmą klejącą robiąc coś na wzór skarpetek - liczę na to, że takie zabezpieczenie przedłuży nieco żywot moich podpór.

Ustawiłam kratki w ziemi i przysypałam gliną, dokładnie ją ugniatając. Tę część pracy wykonywałam po deszczu co pozwoliło mi na dokładne ubicie ciężkiego, elastycznego podłoża.
Tu jeszcze przed ubiciem:



Gdy podpory były już ustawione, przygotowałam ziemię i przy wąskiej kratce po lewej stronie, postawionej pod kątem do drewnianego ogrodzenia i przy siatce, dzięki czemu jest większy przewiew, posadziłam różę pnącą (Jasmine). Przy szerszej posadzony zostanie powojnik (Ville de Lyon - jest już zamówiony). Swoje miejsce znalazły tu też róże wielkokwiatowe: biała z lewej (widoczna na ostatnim zdjęciu) i jasnoróżowa z przodu. 




Róże dały początek rabacie, która będzie ciągnęła się od elewacji domu do połowy ogródka:



Z powodu pogorszenia pogody musiałam przerwać pracę, jednak już wkrótce do róż dołączą kolejne kwiaty. Ostróżki, jeżówki, floksy, lobelie.. ;)


Koszt materiałów drewnianych - ok. 60 zł (Merkury Market)
Impregnat - Sadolin
Lakierobejca - Dulux, kolor jasny dąb
Impregnat i lakierobejca zostały mi z poprzednich prac, teraz zużyłam ich niewielką ilość.

25 komentarzy:

  1. Super :-) pomysł, bardzo ładnie wręcz pięknie będzie wyglądać jak pnącza będą się wily po podporach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać tego widoku:)

      Usuń
  2. Ależ Ty jesteś zdolna i pracowita. Oczami wyobraźni widzę już kwitnące kwiaty i cudowne pnącza na ustawionych kratkach. Warto się potrudzić. Pozdrawiam i dziękuję za wizytę:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Ja też oczami wyobraźni widzę to co tu wyrośnie. Oby tylko wyrosło, bo te wszystkie kwiatki to mój "pierwszy raz":) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Teraz tylko czekać, aż coś się na nie zaczepi :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam baaardzo niecierpliwie:) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Basiu my od soboty także planujemy prace w ogrodzie, ale pogoda może nam spłatać figla:(.
    Pomysł z pergalami bardzo Fanny:)
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, trzymam zatem kciuki za pogodę w sobotę:) I ja też z niej skwapliwie skorzystam;) Serdeczności!

      Usuń
  5. Może jak kiedyś doczekam się ogródka, to też będę miała okazję pochwalić się takim "Sprzętem" :) Trochę zazdroszczę :) wspaniale jest spędzić czas w swoim ogródku, nawet w ramach ciężkiej pracy! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ogródek to zdecydowanie fajna sprawa, a po zimowej pracy w garażu bez okien praca przy łopacie na świeżym powietrzu to dla mnie relaks:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. jakże Wam zazdroszczę prac w ogrodzie. U nas wszystko wstrzymane, środek ważniejszy niestety, plus czekamy na gości od wycinki drzew i ani trawy posiać ani nic. Świetna pergola, satysfakcja większa niż zakup gotowej. Twoje zdolności i pomysły mnie zawstydzają :P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się:) U nas w zeszłym roku tak było - bez ogrodzenia, ziemia nie nawieziona, taras nie zrobiony. Swoje marzenia o ogródku realizowałam w skrzynkach po jabłkach;)
      Miło mi, że pomysły Ci podchodzą:) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Znowu się napracowałaś, jestem pełna podziwu. Jedno mnie tylko martwi, że wkopałaś podpórki w ziemię, skarpetki na długo nie pomogą. Lepiej by było zakotwiczyć je na lub w betonie, taka konstrukcja przetrwa wiele lat. Możesz to jeszcze zmienić, a w ogóle przepraszam,że się tak wymądrzam, ale ogród mam już wiele lat i wiele błędów sama popełniłam.
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cela, szukałam kotew, ale nie znalazłam takich małych, stąd te skarpetki. Dużych pergol nie chciałam bo ogródek mam mały i wyglądałyby u mnie monumentalnie, te moje obecne kratki giną na tle ogrodzenia, a o to mi chodziło. W betonie nie chcę (na razie) bo nie wiem czy to wszystko tak zostanie - działam nieco po omacku, wiesz że jestem nowicjusz w ogródku. Gdy po sezonie czy dwóch będę już pewna, że tak ma zostać, zrobię nowe pergole i umocuję je w kotwach lub zabetonuję.
      Cela, kochana, nie przepraszaj tylko się wymądrzaj ile chcesz, wszystkie Twoje rady ogródkowe są dla mnie na wagę złota!:) Przesyłam serdeczne pozdrowienia!

      Usuń
    2. Teraz już wszystko rozumiem. :))

      Usuń
  8. Oj, coraz piękniej wokół Twojego domu! Teraz tylko czekać, aż urosną kwiaty, które pięknie będą się prezentować na kratkach. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się obawiam czy się przyjmą, mam jednak ogromną nadzieję, że tak. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Basiu, z Ciebie jest prawdziwa złota rączka :)
    Już się nie mogę doczekać kiedy wszystko u Ciebie zakwitnie.
    Zapowiada sie naprawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Też czekam z niecierpliwością. Jak zakwitnie to wszystko, z pewnością wrzucę zdjęcia. Uściski:*

      Usuń
  10. Ależ powstaje piękny ogród! Niech już będzie lato :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas po wielu deszczowych dniach wreszcie wyszło dziś słońce, a nawet zrobiło się gorąco. Pogodo trwaj!:)

      Usuń
  11. Jak na dzień dzisiejszy wyglądają rośliny przy podporze? Pewnie niewiele urosły ale w przyszłym sezonie bardziej się rozbujają, bo są już solidnie ukorzenione :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powojniki mam dwa, Ville de Lyon, kupione w tej samej szkółce tego roku. Urosły sporo i jeden kwitł obficie (i nadal, w końcówce października, ma kilka kwiatów), a drugi praktycznie wcale. Czytałam, że dopiero na drugi, a nawet trzeci rok, eksplodują kwiatami. Róże pnące kwitły słabo, ale liczę na to, że w przyszłym roku będzie lepiej. Chciałabym by miały tyle kwiatów co wielkokwiatowe i rabatowe, te już w pierwszym roku po posadzeniu zaskoczyły mnie obfitością kwiatów. Pozdrawiam:)

      Usuń