Translate

wtorek, 3 listopada 2015

Półka na wannę - DIY


Jak zapewne wiele/wielu z Was, na co dzień biorę szybki prysznic. Jednak przychodzą takie wieczory, u mnie jest to najczęściej piątek lub sobota, czasem latem, a jesienią i zimą regularnie, gdy chwytam ulubione pisma, książkę którą aktualnie czytam, zapalam kilka świec, sypię garść minerałów do wanny. Czasem na wannie ląduje też lampka czerwonego wina. Puszczam wodę i już zaczynam kąpiel bo najlepszy jest właśnie ten czas gdy leje się woda zagłuszając wszelkie odgłosy z zewnątrz. Totalny relaks. Nasza wanna trzyma temperaturę wody jak termos, zimna woda mnie nie wygania, kąpiel kończę gdy mam dość tego dobrego. Nawet po dwóch godzinach;)

Dla pełniejszego relaksu postanowiłam wprowadzić do otoczenia nieco elementów, które nas odprężają. Poza kolorystyką płytek, postawiłam na wiklinowe kosze i żywą roślinę. Opisywałam je tutajTeraz przyszła pora na trochę drewna.

Deska - u mnie olchowa
Czyż nie jest piękna?

Pracę nad nad nią zaczęłam od skrócenia, dokładnego jej okorowania i wyszlifowania. O przycięcie poprosiłam męża. Korę zdjęłam przy pomocy dłutka i gumowego młotka, następnie szlifowałam powierzchnię moją szlifierką-myszką. Najpierw użyłam papieru gruboziarnistego, później wygładziłam powierzchnię drobnym papierem. Nie mógł zostać najmniejszy zadzior, chciałam by deska była aksamitna w dotyku by nie było możliwości przypadkowego zadrapania się o nią. 


W celu zabezpieczenia deski przed wilgocią dwukrotnie ją zaolejowałam. Polewałam powierzchnię olejem, który rozprowadzałam pędzlem zostawiając cienką warstwę do wchłonięcia, po 30 minutach ścierałam jego nadmiar i zostawiałam deskę na 24 godziny do wyschnięcia. Z uwagi na przeznaczenie deski nie żałowałam oleju choć i tak czynność tę będę musiała regularnie powtarzać.

Oto efekt:


I w łazience:



W realizacji już kolejny dodatek do naszego domowego spa, zapraszam wkrótce :)

55 komentarzy:

  1. Ja wprawdzie pozbyłam się z łazienki wanny ale jakbym miała to chyba byłabym zazdrosna. Takie świetne rozwiązanie - łatwe, tanie i ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski efekt końcowy! Już od samego patrzenia, jak w SPA się poczułam :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamiar, żeby stworzyć sobie namiastkę spa:)

      Usuń
  3. Piękne SPA wyszło, a deska widać, że dopieszczona, przyjemna w dotyku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo przyjemna, fakt:) Dla mnie drewno nie ma sobie równych..

      Usuń
  4. Pewnie, że piękna :)))
    Uwielbiam takie naturalne dechy, po prostu uwielbiam . Cudnie się wpasowała w Twoją łazienkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam! Cieszę się, że znalazłam zastosowanie na dechę w łazience:)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie dodatki, a w łazience przydałaby mi się taka piękna deseczka na wieczory spędzone w gorącej wodzie... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jeszcze nie czytałam książki w wannie ani nie piłam wina;) Powiem szczerze, że Twój wpis rozbudził moją wyobraźnię :) 2 godziny w wodzie wow;) Moja wanna aż takim termosem nie jest niestety :( Deska nabrała ładnego koloru i pasuje do domowego spa no i świeczki! Dla mnie bajka!
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Kasmatko, musisz koniecznie spróbować! A jak spróbujesz to już tak Ci zostanie:) Ja czytam w wannie odkąd pamiętam, już gdy byłam nastolatką nie wyobrażałam sobie kąpieli bez książki. Lampkę wina zaczęłam zabierać ze sobą rzecz jasna później i, w przeciwieństwie do książki, nie zawsze. Jednak od czasu do czasu lubię sobie zafundować taki relaks :)
      Serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Wow! Piękna :) Właśnie pracuję nad podrasowaniem łazienki i taka półeczka na wannę bardzo by mi się przydała, oj bardzo :))) Chyba troszkę zgapię- jeśli nie masz nic przeciwko temu :)) Tylko moja wanna jest rogowa, ale jakoś to ogarnę :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiaj! Będzie mi bardzo miło:) Moja wanna też jest narożna, jeśli tu nie widać tego wyraźnie, zerknij na post z łazienką, zrobiłam do niego odnośnik w tym tekście. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Proste i piękne rozwiązanie. Pasuje doskonale. Podziwiam staranność wykonania. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Starałam się, cieszę się, że to widać:) Pozdrawiam

      Usuń
  9. Noo super ! Teraz kąpiel z książką nie będzie Ci straszna :) do tego świece i lampka wina.. ohh chyba podpatrzę ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz zmieści się wszystko, łącznie z zapasem czasopism, które dotychczas czekały na swoją kolej na podłodze obok wanny;) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. haha ja mam tak samo :P nawet skrzynkę na gazety już tam wyniosłam gdyż lubię w wanie przeglądać raz jeszcze MM chociażby..wyobraź sobie jak niektóre wyglądają bez takiego blatu :P

      Usuń
  10. Doskonale! świetny pomysł:) Jestem wielką miłośniczką kwiatów na dekoracjach, ale czasami ciągnie mnie do takiego surowego kawałka drewna! Pozdrawiam serdecznie i też lubię takie chwile w wannie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam surowe drewno za wygląd i za dotyk. Jako mieszkanka miasta chyba odczuwam niedosyt kontaktu z naturą i rekompensuję to sobie otaczając się przedmiotami nawiązującymi do niej. Przesyłam uściski :)

      Usuń
  11. Świetny pomysł! Będzie efektownym uzupełnieniem do mojej nowej półeczki :) Widzę, że olejowałaś półę, ja swoją woskowałam ale wosk to jednak nie to samo. Olej pięknie podkreśla usłojenie, fakturę. Kradnę pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to właśnie lubię olej. Nie pokrywa drewna tylko w nie wnika i nadal czuć pod palcami "żywe" drewno. Pomysł kradnij, chętnie zobaczę efekt:)

      Usuń
  12. Bardzo piekna!!!
    I jaki pomysl!

    OdpowiedzUsuń
  13. O jacież... genialnie to zrobiłąś!

    OdpowiedzUsuń
  14. W dechę pomysł..Może kiedyś jak dzieci urosną też sobie taką sprawię:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dechę:) Trafnie to ujęłaś Kasiu!:)

      Usuń
  15. Piękne w swej prostocie! Można wiedzieć jakiego oleju używałaś? U mnie też kilka desek czeka na olejowanie, ale kompletnie nie mogę zdecydować co kupić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam oleju typu "rustic" duńskiej firmy Junckers. Nie wiem jak z dostępnością tej marki na rynku polskim gdyż my mamy ten olej ze starych zapasów, a kupiony był bezpośrednio od producenta. Niestety nie używałam innych więc osobiście nie mogę polecić nic ponad ten jeden, ale widziałam w necie, że jest kilka polecanych marek łatwo dostępnych u nas. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  16. W prostocie tkwi piękno! Zamarzyłam o takiej półeczce. Wygląda pięknie i nadaje klimat... Będę szukać deski:)
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) I powodzenia w poszukiwaniach!

      Usuń
  17. Mam podobnie, w lecie istnieje dla mnie tylko prysznic, ale kiedy przychodzi jesień i zima.. Opcja długiej, relaksującej kąpieli wydaje się być pociągająca jak nigdy. Świetna ta półeczka, kocham dodatki z drewna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, drewniane dodatki to też to, co lubię najbardziej. Już samo patrzenie na nie uspokaja. A że moja łazienka ma być miejscem relaksu, to i tam trochę drewna musiało się znaleźć. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  18. Pięknie się prezentuje! I do tego jest jedyna w swoim rodzaju! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podoba:) Pozdrawiam!

      Usuń
  19. ojej, na prawdę śliczna półka! zawsze chciałam coś w tym stylu, niestety moje koty by skakały i zrzucały wszystko co by na niej było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to masz koty:) Moje córki byłyby zachwycone;)

      Usuń
  20. Efekt jak w spa! Ja niestety nie mam wanny :( a szkoda bo zawsze chciałam mieć... No cóż pozostaje mi tylko z zazdrością oglądać i podziwiać twoje zdjęcia!
    Pozdrawiam i zapraszam Cię również do mnie:
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zawsze mieliśmy wannę, to samodzielny prysznic jest teraz czymś nowym. Jednak gdybym miała wybierać jedno z nich, to wanna wygrywa - właśnie z uwagi na te długie kąpiele z książką w ręku;)
      Dziękuję za komentarz, z chęcią zaglądnę na Twój blog. Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Masz rację- to nie łazienka, to prawdziwe SPA :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda to bardzo ciekawie, chyba zapożyczę pomysł do naszej łazienki :)

    Pozdrawiam.
    Magda z My Sweet Dreaming Home

    OdpowiedzUsuń
  23. Popatrz taka prosta deska, a jak cudownie wygląda:) Wspaniały pomysł:) Buziaki, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo mi, że Ci się podoba, Aga. Uściski serdecznie:)

      Usuń
  24. Piękne urozmaicenie domowego SPA :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No, elegancko :) Można ustawiać różne szpargały, albo w opcji dla uzależnionych - telefony ;)
    Ciekawe, co w kolejnych planach, człowiek jednak jest w stanie wykonać samodzielnie sporo rzeczy do łazienki.

    OdpowiedzUsuń