Translate

sobota, 19 marca 2016

Stół ogrodnika - metamorfoza starego stołu


Dotychczas rośliny przesadzałam w garażu, na stole w kuchni lub na tarasie. Garaż w domu w zabudowie szeregowej jest po przeciwnej stronie niż ogród i jedyna droga je łącząca wiedzie przez salon, a pozostałe dwie miejscówki też nie były najlepsze do zabawy ziemią. Zapragnęłam mieć stół przeznaczony wyłącznie do prac ogrodniczych, który stanie w ogrodzie. Zwłaszcza, że moja przygoda z ogrodem właściwie dopiero się zaczyna.

Swego czasu dostałam od teścia stół roboczy do garażu gdzie z uwagi na duże gabaryty nie był wykorzystywany i stał w kącie w częściach.
Stół należało jednak przerobić.

Po pierwsze musiałam dociąć deski blatu, które były nierówne:

i zaczopować dziury (tu poratował mnie mąż):


Z desek ze starego stelaża z łóżka córki, takich:

zrobiłam ramę mającą zapobiec wysypywaniu się ziemi z blatu podczas przesadzania roślin. 

Wyszlifowałam nogi i ramę stołu. Wcześniej wyglądały tak:




Dokładnie wyszlifowałam również blat, po czym dwukrotnie zabejcowałam wszystkie elementy lakierobejcą - tą samą, którą malowałam pergole ogrodzeniowe. 
Stół został zmontowany przez mojego męża, przymocował też wkrętami ramkę wokół blatu i wstawiliśmy stół do ogrodu.



Po pierwszym dniu użytkowania stwierdzam, że to był świetny pomysł. Stół jest nie tylko użyteczny, ale też sympatycznie się prezentuje.  


Co chwilę wyglądam na zewnątrz, żeby sobie na niego popatrzeć..
Sporo mebli zrobiłam, ten był jednym z najprostszych, ale z jakiegoś powodu sprawił mi chyba najwięcej radości:)

Ps. To co widzicie po prawej stronie stołu to element kolejnego, gotowego już projektu. Tym samym serdecznie zapraszam na następny post:)

45 komentarzy:

  1. Prezentuje się pięknie!!! I te stokrotki :-) Moje stoją na parapecie w sypialni, gdyż boję się, że w nocy mogą zmarznąć. Na pomorzu lekkie przymrozki, więc wolę nie ryzykować
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja swoje przeniosłam na noc do garażu. A w dzień stoją w pełnym słońcu i cieszą oczy:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Stół jest że się tak wyrażę po mojemu "zajebisty" Uwielbiam takie udane metamorfozy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. beautiful blog :) happy Sunday!
    I am new follower :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nice to see you here, Tijana:) Have a happy Sunday, too!
      Best regards:)

      Usuń
  4. Świetny jest i fajny bo taki duży i szeroki, mój mały i wąski. Radosnej przygody z ogrodem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To będzie rok eksperymentów, mam nadzieję, że w większości udanych;)

      Usuń
  5. Bardzo elegancki i napewno posłuży Ci oj długo :-)
    Czy następny projekt jak widzę na zdjęciu to będzie ścianka na kwiaty zwisajace z palet? Czekam na kolejny wpis. Do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że stół posłuży, choć z pewnością będę musiała go co jakiś czas zaimpregnować.
      Ta paleta to nie będzie to ścianka na kwiaty zwisające, ale kierunek dobry:) DO zobaczenia!

      Usuń
  6. w kompleksy mnie wpędzisz kobieto :P Jak zwykle bardzo porządna robota, praktycznie i efektownie :) Swoją drogą masz jakiś fajny pomysł na szafkę łazienkową o głębokości 30 cm? Ten temat zaprząta mi głowę od tygodnia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie takie tematy zazwyczaj zaprzątają dużo więcej czasu niż tydzień:( Znając Twoją kreatywność jestem przekonana, że wymyślisz coś fajnego w temacie szafki. A swoją drogą, 30 cm to nie tak mało, moja łazienkowa ma 28 w najgłębszym miejscu (właśnie zmierzyłam). Serdeczne uściski i powodzenia:*

      Usuń
  7. Od takiego stołu nie chce się odchodzić. Pomysły same kwitną w głowie! Ach... cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie powiedziane:) Ale pomysły kwitną rzeczywiście i chciałabym realizować je wszystkie naraz. Mój ogródek ogrodzony w końcówce ubiegłego lata i obsiany jedynie trawą (tyle zdążyliśmy po postawieniu ogrodzenia) czeka na zagospodarowanie, a ja nie mogę się doczekać wiosny by zacząć działać:)

      Usuń
  8. O rany. Ale fajny stolik! Jesteś dumna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że dumna, raczej ucieszona:) Co na niego spojrzę, to mi się gęba śmieje;)

      Usuń
  9. Rewelacyjny stół:) I na pewno będzie bardzo wygodny do przesadzania i pikowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo liczę na to, że sprawdzi się w swojej roli bo mam głowę pełną planów, przy realizacji których będzie nieodzowny.

      Usuń
  10. Świetna robota! Jest nie tylko praktyczny ale i ładnie się prezentuje. Ja wygospodarowałam sobie takie miejsce w szklarni. Mąż przerobił mi stary, metalowy regał - ma teraz spory blat roboczy a pod spodem półki na doniczki. Dzięki temu mogę sobie przesadzać nawet gdy pada i nie można pracować w ogrodzie.
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, bardzo mi miło, że Ci się podoba:) Przy Twoim wielkim ogrodzie nie wyobrażam sobie byś nie miała komfortowego miejsca pracy. U mnie niestety miejsca jest mało, o szklarni mogę sobie co najwyżej pomarzyć, dobrze, że stół się w ogóle zmieścił.
      Półka pod blatem to dobry pomysł, nawet zastanawiałam się czy nie zrobić, ale brak czasu i materiału pod ręką sprawił, że zostawiłam tak jak jest. Może dorobię w wolnej chwili. Zimą?;)
      Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  11. Normalnie zgapię ten pomysł, chociaż nie wiem czy ogarnę "czopowanie" stołu;) Super dzięki za inspirację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogarniesz! Jeśli masz dziury w stole, w przeciwnym razie nie musisz;) Powodzenia w realizacji i daj znać jak poszło. Serdeczności:)

      Usuń
  12. Genialny jest ten stół! Muszę koniecznie pokazać go mojej mamie, która uwielbia prace ogrodowe.
    Kolejny projekt, który w tle się pokazał powstał z palety? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:) Tak, ten kolejny projekt powstał częściowo z palety:)

      Usuń
  13. Byłby super dla mojej mamy!
    Mi z bujnym kwieciem i tak nie po drodze ;)))
    Ale bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mnie całe życie właściwie było z kwiatkami nie po drodze? Dopiero rok temu czyli odkąd mam ten kawałek ziemi, zainteresowałam się tematem. I przepadłam:) Całą zimę czytałam, teraz będę działać. A co z tego wyjdzie to zobaczymy;)

      Usuń
  14. Rewelacyjna praca, przydatna i ozdobna zarazem. Prawdziwy stolarz się z Ciebie zrobił.
    Przy zakładaniu ogrodu trzeba mieć jakąś koncepcję, wiedzieć, które roślinki lubisz i jak duże urosną, bo potem trzeba będzie przesadzać. Znając Ciebie z bloga, na pewno masz już wszystko przemyślane.
    Pozdrawiam wiosennie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cela, bardzo dziękuję:) Trochę mam przemyślane, ale ogród to jedna dla mnie czarna magia. Z pewnością będę podglądać i pytać mądrzejszych. Mam cichą nadzieję, że pomożesz, kochana:)

      Usuń
  15. Powiem Ci, że patent pierwsza klasa. I w dodatku bardzo efektownie się prezentuje.
    Również mam stół ogrodniczy, ale pomysł z ramką dookoła, żeby ziemia się nie wysypywała - bez dwóch zdań biorę od Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz:) Mnie też ramka wpadła w oko gdy oglądałam profesjonalne stoły więc postanowiłam zrobić ją u siebie. Bardzo praktyczne rozwiązanie, zwłaszcza gdy wokół ciasno i nie ma miejsca na bałagan;) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. To świetny pomysł:) A, wykonanie u Ciebie, jak zwykle perfekcyjne:) Buziaki, Aga

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, świetne wykonanie i efekt rewelacyjny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super ten stół wygląda. U nas też pierwszy raz zaczną się prace w ogrodzie i chyba tez pomyślę o takim stoliku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl, skoro startujesz z ogrodem to z pewnością się przyda.
      Powodzenia w ogródkowych działaniach!:)

      Usuń
  19. Doskonały pomysł! taki stół nie tylko pięknie się prezentuje, ale jest bardzo praktyczny.
    Dla mnie jesteś pomysłowym Dobromirem w żeńskim wydaniu! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłaś mnie tym pomysłowym Dobromirem, Beatko:)) To naprawdę miłe, że tak uważasz:) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  20. No i jak tu nie zwariować wśród tych wszystkich własnoręcznie robionych elementów - wspaniały! :) a wykonanie mistrzostwo! pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ogromnie mi miło, że Ci się podoba. Do mistrzostwa duużo mi brakuje:)), ale zawsze przy okazji robienia kolejnego mebla czegoś nowego się uczę więc powoli posuwam się do przodu. Serdeczności i zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów.

      Usuń
  21. Za każdym razem, jak zajrzę do Ciebie trafiam na taką perełkę. A zaglądam, bo mamy plany budowlane i stresują się kosztami, a jak wchodzę do Ciebie podbudowuję się, bo widzę, że niektóre rzeczy da się zrobić naprawdę niewielkim kosztem. Wystarczy trochę chęci, zwłaszcza, że mam profesjonalne wsparcie w tacie. Może przy nim czegoś się nauczę. I przy Tobie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak środków na zakupy rzeczy, które nam się podobają pobudza kreatywność. Tak sobie nieraz myślę, że chyba nie miałabym takiej frajdy z tworzenia domu gdybym mogła sobie pójść i tak po prostu wszystko kupić. Jeśli jeszcze Twój tato potrafi i chce Ci pomóc to nie widzę lepiej:) Zatem stres na bok, kochana i czerp przyjemność z tego wyzwania. Ściskam:*

      Usuń