Translate

piątek, 24 kwietnia 2015

Ocieplamy salon: kot


Ostatnio pokazywałam nasz salon urządzony meblami zabranymi z mieszkania. Teraz muszę wprowadzać pomiędzy te meble dodatki, które ocieplą to surowe jeszcze pomieszczenie, a dodatkowo nawiążą do pozostałej, jasnej części domu.
Na dobry początek zmian pokażę co pojawiło się w naszym salonie za sprawą gości, którzy odwiedzili nas w ubiegłą sobotę. Kto zagląda na instagram już wie ;) 
Mianowicie dostaliśmy w prezencie strażnika domostwa w postaci przecudnej urody kota wykonanego z drewna. Goście wykazali się szóstym zmysłem dokonując tego wyboru. 




Kot już zamieszkał w naszym salonie i jest jednym z jaśniejszych jego punktów.

Znalazłam też wreszcie lampy sufitowe do pokoju. Są niestety drogie bo cena jednej to 599 zł, a ja potrzebuję dwie (do części jadalnianej i wypoczynkowej), zatem na razie będę do nich wzdychać. 
Lampa, którą wynalazłam to Isabelle z Light&Living i wygląda tak:



Nie widziałam jej na żywo, nie mogę też znaleźć sensownej aranżacji. Jeśli ktoś ma taką lampę i zamieszczał na blogu zdjęcia już zawieszonej, będę wdzięczna za podesłanie linka, żebym mogła sobie obejrzeć.
Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Kot jest superowy! I jaki duży! Na pewno świetnie się prezentuje w salonie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot jest metrowy i prezentuje się świetnie, jak na porządnego kota przystało :)

      Usuń
  2. Piękne kocisko, niesamowita ozdoba salonu :))
    Lampa cudo :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Lampa wymiata, niestety cena powala z nóg... Gdyby tak wygrac w totka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałoby się wygrać, nie tylko ze względu na lampę :)) Jednak bardziej liczę, że trafię na jakąś porządną promocję.. A póki co niech wiszą żarówki ;)

      Usuń
  4. A myślałam, że te kociaki są już niemodne ;-) Mam takiego, tylko rudego i mam do niego wielki sentyment, stoi sobie w sypialni. Miałam więcej kociaczków, ale obecnie się schowały, bo nie pasują mi do wystroju. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak go dostałam to mi się tak spodobał, że nie zaprzątałam sobie głowy kwestią mody ;) Pozdrawiam :)

      Usuń